Racuszki z truskawkami

Wczoraj obchodziłam urodziny, tak lata lecą nieubłaganie… W tym roku nie było jednak tortu, w końcu nie zawsze musi być tak samo, postanowiłam zrobić coś innego, równie pysznego. I tak powstały obłędne racuszki z truskawkami i bitą śmietaną. Wiem, że Akademia Kulinarna Whirlpool (http://www.akademiakulinarnawhirlpool.pl/) także obchodzi teraz swoje 3 urodziny i tymi własnie urodzinowymi racuszkami chciałabym się z Nimi podzielić, życząc aby przyjemność z gotowania była słodka jak truskawki, potrawy lekkie jak obłok bitej śmietany, a nowych pasjonatów gotowania przybywało tak szybko jak znikały moje racuszki 🙂 Wszystkiego najlepszego droga Akademio! Z okazji urodzin włoscy gospodarze Akademii: Marco Ghia (Jego blog http://www.marcoghia.pl/  ) oraz Emiliano Castagna zachęcają wszystkich do wspólnego świętowania i oczywiście gotowania.

Racuszki

Przepis na racuszki zaczerpnęłam z aplikacji Doradca Smaku, ale tradycyjnie musiałam coś troszkę zmodyfikować.
Składniki:
– 200g mąki
– 1 łyżeczka proszku do pieczenia
– 200 ml kefiru
– pół szklanki mleka
– 3 łyżki oleju
– 2 jajka
– cukier waniliowy
– 2-3 łyżki cukru ( w zależności jak słodkie potrawy lubicie)
– truskawki
– bita śmietana w proszku
– 200 ml mleka

Wykonanie:
Jajka wybujamy do miski, dodajemy odrobinę soli, kefir, mleko, olej miksujemy wszystko. Mąkę łączymy z proszkiem do pieczenia dodajemy stopniowo do reszty składników i miksujemy. Ciasto ma być gęste jak śmietana. Należy odstawić je do lodówki na minimum pół godziny, moje stało ponad 4 godziny. Po tym czasie smażymy racuszki na patelni teflonowej bez dodatku tłuszczu do czasu lekkiego zrumienienia.
Truskawki myjemy, pozbawiamy szypułek, kroimy w dość drobną kostkę. Śmietanę ubijamy na zimnym mleku przez około 5 min do uzyskania pożądanej konsystencji, robimy to przed samym podaniem. Łączymy z truskawkami.
Racuszki dekorujemy kleksem śmietany z truskawkami, ja do swoich dodałam jeszcze kawałki świeżego ananasa, bo przyjemnie przełamywał słodki smak.
Racuszki są przepyszne, bardzo puszyste, lekkie, delikatne, ale sycące. Idealnie nadają się na obiad, ale także na słodką przekąskę do kawy.
Smacznego!

Racuszki

Świętujemy 3. urodziny Akademii Kulinarnej Whirlpool

Reklamy

Sałatka pikantny kabanos

Bardzo lubię kolorowe sałatki, bo od samego patrzenia człowiek nabiera energii do życia. Zazwyczaj improwizuję, bo nie lubię sztywno trzymać się przepisów, dodaję to na co mam w danym momencie ochotę, a czasami fantazja potrafi mnie ponieść 🙂

Wczoraj powstała sałatka, którą nazwałam „Pikantny kabanos”. No cóż, to był ten dzień kiedy miałam ochotę na coś piekielnie pikantnego.

Składniki:
– kabanosy drobiowe 6 sztuk
– puszka kukurydzy konserwowej z chili
– puszka fasoli czerwonej
– pół czerwonej cebuli
– czerwona papryka
– korniszony z chili 10 sztuk
– ser żółty około 200g
– szczypta słodkiej papryki
– majonez
– ząbek czosnku
– sól, pieprz
składniki

Wykonanie:
Kabanosy kroimy w około 1cm kawałki. Kukurydzę i fasolę odsączamy, dodatkowo fasolę przepłukujemy wodą. Paprykę kroimy w drobną kostkę, ja dodatkowo obieram ją ze skóry, ale nie jest to konieczne. Cebulę drobno kroimy (tak, drobne krojenie cebuli to moja specjalność :)). Korniszonki kroimy w plasterki, można użyć ich więcej by uzyskać jeszcze bardziej piekielny efekt, ale dla mnie 10 sztuk to była idealna ilość. Ser zółty ścieramy na tarce o grubych oczkach.
sałatka
Przygotowujemy sos, mieszając majonez- ja użyłam 2 łyżek z czosnkiem i papryką oraz solą i pieprzem do smaku.
Łączymy składniki z sosem, dokładnie mieszamy i odstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny by zaszedł najbardziej tajemniczy proces chemiczny- przegryzanie 🙂
Dalej zostaje już tylko cieszyć się smakiem. Mi i mojemu Dziubaskowi sałatka bardzo smakowała, więc na pewno będzie u nas częściej gościć.

sałatka-2
Smacznego!

Więcej pomysłów na pyszne warzywne sałatki można znaleźć na stronie http://www.warzywneinspiracje.pl/

W parze z sałatką

Tort kokosowy

Odkopałam zdjęcie mojego zeszłorocznego tortu urodzinowego i postanowiłam się z Wami podzielić przepisem, bo wszystkim bardzo smakował i zniknął bardzo szybko 🙂 Przepis to tak naprawdę- jak to zwykle u mnie- mieszanka kilku przepisów + jakieś moje pomysły.

tort 25

Składniki:
Na biszkopt
– 5 jajek
– 150 gramów cukru
– 90 gramów mąki pszennej
– 40 gramów mąki ziemniaczanej
– szczypta soli
Wykonanie
Oddzielić białka i żółtka. Białka ze szczypta soli ubić mikserem na bardzo sztywna pianę- by ja utrwalić można dodać kilka kropli soku z cytryny. Pod koniec ubijania dodać cukier. Dodać wymieszane i przesiane mąki i delikatnie wymieszać szpatułką by składniki się połączyły. Wlać ciasto do formy (średnica ok 23cm) wyłożonej papierem do pieczenia, wyrównać i wstawić do piekarnika nagrzanego do 165 stopni, piec około 40min, ale najlepiej sprawdzić za pomocą patyczka czy jest gotowy. Po wystygnięciu przeciąć na 3 blaty.

Krem kokosowy
– 500 gramów serka mascarpone
– 500 gramów kremówki
– 80 gramów cukru pudru
– 6 łyżek likieru kokosowego
– 1,5 szklanki wiórków kokosowych
Wykonanie
Mascarpone i kremówka przed użyciem muszą być mocno schłodzone, minimum 12h w lodówce! Umieszczamy je w wysokiej misce razem z cukrem pudrem (można zwiększyć jego ilość jeśli ktoś woli słodsze kremy. Ubijać na wysokich obrotach aż masa zgęstnieje i będą zostawać ślady po mieszadłach miksera. Wtedy dodajemy likier oraz wiórki i dokładnie mieszamy. Odstawiamy do lodówki.

Pącz
– 120 ml likieru kokosowego
– 80 ml wody mineralnej

Dodatkowo
– słoiczek dżemu z czarnej porzeczki
– małe białe bezy
– wiórki kokosowe

Składanie tortu
Na paterze układamy pierwszy blat, nasączamy go smarujemy dżemem i ok. 1/3 kremu. Kładziemy drugi blat i wszystko powtarzamy. Nakładamy ostatni blat, smarujemy kremem wierzch i boki i obsypujemy wiórkami i odstawiamy tort do lodówki na minimum 2h żeby smaki się „przegryzły” i biszkopt zmiękł. Przed samym podaniem dekorujemy bezikami- inaczej zmiękną i staną się gumowate.

Tort jest przepyszny, ja się w nim zakochałam bo uwielbiam smak kokosa. No i ta duma, że sama zrobiłam taki pyszny tort 🙂  Jest bardzo delikatny w smaku, krem nie jest zbyt słodki, ale bardzo aromatyczny, a dżem porzeczkowy nadaje kontrastującej kwasowości. Bezy dają chrupkość i nadają mu niebiańskiej lekkości. Ale najlepiej jeśli sami go spróbujecie bo przepis jest bardzo prosty, a naprawdę warto się postarać by zaskoczyć gości.

Ja tymczasem uciekam szukać przepisu na tegoroczny tort urodzinowy, bo czasu coraz mniej…

Smacznego!

Włoskie popołudnie- Tiramisu

Przez cały tydzień chodziło za mną Tiramisu, ale z braku czasu trzeba było czekać na tę przyjemność do soboty. No i warto było, dla takiego Tiramisu jestem w stanie poświęcić wiele, a jak przyjemnie się przy nim tworzy moje cuda.

Długo szukałam idealnego przepisu na to włoskie cudo i wcale nie było to proste, bo albo było za słodkie, albo za ciężkie, albo w ogóle coś mi w tym smaku nie odpowiadało- tak, jestem bardzo wybredna. Aż w końcu w jakiejś starej gazecie mojej Mamy znalazłam przepis, który spełnił moje oczekiwania. Już trzeci raz przygotowuję deser z tego przepisu i nie zamienię go na żaden inny, nawet się nim z Wami podzielę 🙂

Składniki:
– 250g serka mascarpone
– 3 jajka (najlepiej takie wiejskie)
– szklanka mocnej kaway
– 80g cukru
– kakao do dekoracji
– opakowanie podłużnych biszkoptów
– likier amaretto lub inny alkohol- opcjonalnie

Wykonanie:
Żółtka ucieramy z cukrem na puszystą białą masę. Dodajemy serek i dokładnie mieszamy. Białka ubijamy na sztywna pianę ze szczypta soli i delikatnie łączymy je z masą serkową. Do kawy dodajemy alkohol, moczymy w nim przez moment biszkopty i układamy w pucharkach kolejno: nasączone biszkopty, warstwę kremu, posypujemy kakao i powtarzamy całość tyle razy by wypełnić pucharki. Schładzamy w lodówce minimum godzinę, dłuższe czekanie może być trudne 🙂
Z tej ilości składników wyszło mi 5 porcji deseru podanego w szklankach o pojemności 200ml, jest to idealna porcja na jedną osobę.

A tak prezentował się mój deserek w towarzystwie lali #rudatworzycuda.wordpress.com, która też powstała tego dnia:

DSCF1485

Mam nadzieję, że przepis Wam się spodoba i też zrobicie sobie popołudnie z włoskim akcentem. Smacznego!